Zrobiłam - jak to pewien polski Szkot z Afryki mawia - sztampowe zdjęcia.
To znaczy sfotografowałam zachód słońca. Ale nie byle jakie - bo zimowy... i z mojego balkonu ;)
Słoneczko przez cały dzień kryło się za ciężkimi chmurami, by wieczorem, w akcie zadośćuczynienia, popisać się swoimi malarskimi zdolnościami. Czuję się usatysfakcjonowana :)
Akwarelą po niebie
1 marca 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)






3 komentarze:
Sztampowe jak sztampowe, ale świetnie nadawałyby się na tło jakiejś powieści... niekoniecznie horroru. Raczej coś w stylu szukania mordercy czy rozwiązywania tajemniczej zagadki...
No dzięki, dzięki ;)
Może się przerzucę na pisanie ;)
Okładkę książki już masz, wydawnictwo zaoszczędzi na honorarium grafika :)
Prześlij komentarz