7 maja 2008

Przerwa techniczna... z Samurajem w tle

W czasie aktualnym działalność na blogu została zawieszona [czego chyba zresztą nie można było nie zauważyć ;)] ze względów... no właśnie... ymmm... technicznych.

Nie oznacza to jednak, że nie powrócę z wielkim hukiem, by załatać powstałą czarną dziurę, która zionie zdecydowaną nudą. Ja po prostu zawsze wracam - jak natrętna mucha.

Lecz kiedy to nastąpi, to chyba nawet najmądrzejsi Górale nie wiedzą... więc tym bardziej ja też nie mam pojęcia.

Ale żeby nie było tak nijako i tak tylko gołosłownie... poniżej zamieszczam kilka zdjęć, które za uprzejmą nie-zgodą Szanwnego Modela mogą pokazać przyczajonego Smoka ukrytego za Tygrysem.


Weapon of the mass destruction









2 komentarze:

Anonimowy pisze...

O ja!! Wróciła!! A już traciłem nadzieje że przepadłaś. A tu bach.. miło Cię "znowu" widzieć ;) Kolejna podróż?

Magdalena pisze...

Dziękuję za ciepłe słowa powitania ;)) Bardzo mi miło ;)
A co się tyczy podróży... hmmm... w pewnym sensie kolejna. Tylko bardziej nazwałabym to "przeniesieniem ośrodka interesów życiowych" - to znaczy czas nieokreślony spędzała będę teraz w Szkocji. Tak nawiasem - piękny kraj :)
A jak wakacyjne plany - podróż ciągle aktualna?