27 września 2008

Nie moje... choć może jednak troszkę moje

Ludzi od Aniołów różni posiadanie wolnej woli... no i może brak skrzydeł jeszcze ;)
Ma to swoje plusy i minusy. Możliwość dokonywania wyborów przez całe swoje życie wiąże się z wolnością, ale nie zawsze może taką radosną.
Podejmowanie decyzji bywa niekiedy bardzo kłopotliwe - szczególnie, gdy pragnie się dwóch rzeczy na raz. Człowiek miota się jak ten potępieniec, próbując zdecydować, co będzie lepsze. W takich sytuacjach Anioły nie powinny być zazdrosne, naprawdę!
Przyszłości nie znamy (choć niektórzy twierdzą inaczej, ale mniejsza o to), więc też nie mamy pewności, że wybór jest dla nas korzystny. Najgorzej, gdy okazuje się że nie trafiliśmy z decyzją, a czasu już się niestety nie cofnie.
Gdyby tak poznać system "dokonywanie tylko trafnych wyborów" i, co jeszcze trudniejsze, móc stosować go później w życiu...
Podobno istnieje coś takiego jak wybór konieczny. Jest tak oczywisty, logiczny i bezdyskusyjny, że nie pozostawia żadnych wątpliwości. Czystym uporem i oślą głupotą jest mu się przeciwstawiać. Czyli "ktoś"/"coś" odwala za nas brudną robotę, a my już spokojnie możemy położyć się spać - problem przecież jest już rozwiązany. Ach... gdyby tak było zawsze, przez całe życie... 
Tylko wtedy od Aniołów różniły by nas już tylko skrzydła...

Hmm...
Photo by Marcin Kirsz

Brak komentarzy: