Zbytki, zabytki, pałace (kultury i bzdury), góry, lasy siedmiomilowe, krasnale, Sasnale, szczekacze i inne stwory, zjazdy, zajazdy, pociągi i odrzuty - oto, co może spotkać człowieka w przeciągu zaledwie tygodnia.
Trzeba tylko uważać, żeby nie złapać w tym przeciągu choróbska jakiegoś. Podobno teraz sezon grypowy w pełni.
Trzeba też uważać, by nie spotkać znajomego już Chochlika. Nieuważny turysta-statysta (taki jak ja) mógłby to gorzko przypłacić. Nie jest pewne czy tym razem pierniczki by wystarczyły...
La Pirate
22 lutego 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


3 komentarze:
Hmm.. Jedni podróżują i cykają foty, drudzy cykaja to co pod nosem mają ;) Ale na wakacje sobie odbije.. ukraina.. - może tam byłaś? Jakieś wskazówki dla 2-osobowej ekipy która tam jedzie??
Co do zdjęcia to nawet nawet, ale tym razem bardziej podoba mi się tekst :)
Ukraina jest jak najbardziej w moich planach, jednak nie tych najbliższych.
Sama od siebie nic szczególnie ciekawego nie wniosę na temat tego państwa, ale za to polecam stronkę: http://www.odyssei.com/pl/travel/ukraina.php
Ogólnie ta stronka pełna jest ciekawych informacji i relacji innych podróżników.
Pomysł na wakacje super. Powodzenia!
P.S. Tak na marginesie - Twoje fotki tego "co pod nosem" zdecydowanie nie należą do nudnych i przeciętnych. Sztuka to pokazywać ciekawie to, co proste z pozoru :)
Dzięki za info :)
"Sztuka to pokazywać ciekawie to, co proste z pozoru" - Racja, dzięki :)
Prześlij komentarz